Emocjonalne uzależnienie – Serce na sznurku

Emocjonalne uzależnienie może być bardzo poważnym problemem.
Serce na sznurku

Emocjonalne uzależnienie to objaw bardzo toksycznej relacji, która zamiast radości sprawia ból. Coś tak pięknego jak miłość, nie wzbogaca nas wówczas duchowo, ale rani i staje się problemem. Nadmierne przywiązanie do swojego partnera nie świadczy więc dobrze o związku.

W dojrzałej i odpowiedzialnej relacji ludzie nie są ze sobą dlatego, że musza, ale dlatego, że chcą. Wiedzą też, że nie są swoją własnością i potrafią żyć nie tylko razem, ale i osobno. Nie pozwól, by uzależnienie odebrało Ci Twoje szczęście.

Emocjonalne uzależnienie: gdy miłość boli

Serca na sznurku

Konflikty występują w każdym związku i jest to całkowicie normalne. Jest to naturalna część wspólnego życia i starzenia się razem. Jeśli jednak całe Twoje życie kręci się wokół Twojego partnera i uzależnienie to utrudnia Ci normalne funkcjonowanie, jest to moment, by zapaliła Ci się czerwona lampka.

Gdy dwoje dorosłych ludzi podejmuje decyzję o wspólnym życiu, muszą wiedzieć, że wymaga to dużej dawki zrozumienia, szacunku i cierpliwości. Nie oznacza to jednak całkowitego uzależnienia się od siebie nawzajem, gdyż przestrzeń osobista jest bardzo ważnym elementem związku.

Musisz zrozumieć, że jedyną osobą, od której możesz być całkowicie uzależniona, jesteś Ty sama. Nie możesz oddawać swojego życia w ręce innej osoby – musisz przeżyć je sama, po swojemu, biorąc odpowiedzialność za swoje wybory i decyzje. Aby emocjonalne uzależnienie nie odebrało Ci radości życia, zwróć uwagę na poniższe sygnały:

  • Twoja samoocena zależy od tego, co mówi lub czego nie mówi Ci Twój partner.
  • Określasz swoje zadania i obowiązki z myślą o tym, czego oczekuje od Ciebie partner.
  • Granice między Twoją przestrzenią osobistą, a przestrzenią osobistą partnera zacierają się.
  • W obawie przed odrzuceniem zawsze zgadzasz się ze swoim partnerem.
  • Po zakończeniu jednego związku czujesz natychmiastową potrzebę wejścia w kolejną relację.

Jeśli powyższe zdania brzmią dla Ciebie niepokojąco znajomo, może to oznaczać, że uzależnienie emocjonalne to bardzo bliski Ci temat. Już za chwilę dowiesz się, co możesz zrobić, by walczyć o siebie.

Miłosne ryzyko

Poluźnij emocjonalne więzy

Czy znasz uczucie, kiedy kurczowo łapiesz się liny, która wymykając się z Twoich rąk sprawia tylko ból i wywołuje upokorzenie? Dokładnie tak samo działa emocjonalne uzależnienie, którego źródłem jest Twoja głowa.

Przywiązując się do kogoś i oddając się w całości w czyjeś ręce, na dłuższą metę nie czerpiesz z takiej relacji żadnych korzyści. W dodatku uwolnienie się jest bardzo trudne i może trwać naprawdę długo.

Nie bój się pozwolić komuś odejść, jeśli to naprawdę ,,ta jedyna osoba” – nie skorzysta z tej możliwości. 

Ryzykowna miłość

Świadomość, że jesteście razem, nie dlatego, że musicie, ale dlatego, że bardzo tego chcecie, przyniesie Ci niezwykłą ulgę. Wypełni Cię spokój, za którym tak bardzo tęskniłaś. Wreszcie zdasz sobie sprawę, że Twoje wcześniejsze lęki i braki w samoocenie były zupełnie bezpodstawne i to Ty sama jesteś najskuteczniejszą bronią do walki z nimi.

Czasami emocjonalne uzależnienie jest tak silne, że jedynym wyjściem jest rozstanie. Czy przyniesie Ci ono szczęście? Na pewno nie od razu, gdyż  na początku może być to bardzo bolesny i trudny proces. Warto jednak nauczyć się żyć w pojedynkę i pogodzić się z samą sobą, by móc uśmierzyć ból.

Najtrudniejsze jest podjęcie decyzji, później z każdym krokiem, co raz wyraźniej będziesz widzieć, jak wiele pozytywnych emocji zyskałaś wraz z tym zwycięstwem. Zastanów się także, co sprawiło, że akurat Ty jesteś bardziej podatna na emocjonalne uzależnienie niż inni. Winą za to można obarczyć trudne wydarzenia z przeszłości, np. stratę bliskiej osoby.

Kwiaty na wietrze

Miłość potrafi być czasami najsilniejszym narkotykiem. Oczywiście chęć przebywania i dzielenia życia z ukochaną osobą nie jest niczym złym, warto jednak ustalić pewne granice, tak aby emocjonalne uzależnienie nie zrujnowało Waszej relacji. Kluczem do bycia razem jest bowiem umiejętność bycia z samym sobą.

A co jeśli zdecydujesz się odejść? W pierwszym odruchu będziesz szukać pocieszenia w nowym związku, jest to jednak bardzo niebezpieczne i sprawia, że jedno emocjonalne uzależnienie przeradza się w kolejne.

Zamiast ,,wybijać klin klinem” nie bój się poprosić o pomoc, czasami zwykła rozmowa z przyjacielem lub specjalistą może zdziałać cuda. Naucz się być sama i poznaj oczyszczającą moc samotności. To Ty sama jesteś swoją najwierniejszą towarzyszką.