Miłość i jej ofiary — syndrom Anny Kareniny

Starając się stworzyć zdrowy i szczęśliwy związek, pamiętajmy o tym, że choć druga osoba powinna nas uzupełniać, w wypadku jej odejścia nie stajemy się niekompletni. Każdy jest w pełni indywidualną i zdolną do przeżywania szczęścia odrębną jednostką. Nigdy o tym nie zapominajmy!
Związki

Jeden z najwybitniejszych przedstawicieli epoki realizmu w europejskiej literaturze Lew Tołstoj rosyjski dramaturg i powieściopisarz pozostawił po sobie powieść psychologiczną, która nie tylko jest klasykiem w literaturze światowej, ale doskonale obrazuje jedno z najbardziej namiętnych, intensywnych i niebezpiecznych oblicz, jakie może przybrać miłość, które z góry skazane jest na tragiczny koniec.

Jakie niebezpieczeństwa niesie ze sobą obsesyjna miłość, pożądanie i namiętność? Toksyczne związki oparte na tak silnych uczuciach, zamiast przynosić korzyści i szczęście, krzywdzą nas i silnie odbijają się na zdrowiu zarówno fizycznym, jak i psychicznym.

Mówiąc o syndromie Anny Kareniny nie będziemy odnosić się do dramatycznego końca i tragicznej decyzji, którą podjęła bohaterka powieści, ale do silnego uczucia i pasji, w którym niejednokrotnie się zatracamy, gubiąc przy tym własne granice.

Namiętna miłość i jej niebezpieczeństwa

Uważa się, że Ten kto choć raz w życiu przeżył namiętną, obsesyjną miłość stale za nią tęskni mimo związanego z nią bólu i cierpienia poniesionego wraz z porażką.

Intensywne emocje sprawiają, że czujemy, że żyjemy. Przepełnieni skrajnie silnymi uczuciami, gdzie pociąg fizyczny miesza się z emocjonalnym przywiązaniem, wzajemnym zaangażowaniem, a na koniec obsesją pozwala odczuć, że pojęcie „Ty i ja” nabiera prawdziwie, silnego znaczenia.

Pamiętajmy jednak o serii niebezpieczeństw, które są nieodłącznym punktem, gdy przeżywamy namiętną miłość:

  • Na syndrom Anny Kareniny cierpią Ci, którzy doświadczyli czegoś więcej niż zwykłego zakochania się. W rzeczywistości jest to miłość afektywno-obsesyjna, gdzie całkowicie traci się kontrolę nad sobą zatracając się jednocześnie w kochanej osobie.
  • Wiąże się ona z całkowitym uzależnieniem od ukochanego lub ukochanej gubiąc gdzieś sens tego, gdzie są granice. W podobnym przypadku jesteś w stanie zrezygnować ze wszystkiego, co Cię otacza, co Cię definiuje i określa po to tylko, by całkowicie oddać się drugiej osobie i mieć ją blisko siebie.
  • Miłość, którą się odczuwa nie daje prawdziwego szczęścia, ponieważ uczuciem dominującym w podobnej relacji jest uczucie strachu, niepokoju i niekończącej się udręki przeżywanej w każdym momencie, gdy ukochany nie jest obok.
  • Może być to efekt braku zaufania, obawa przed porzuceniem lub oszukaniem, lub po prostu przeświadczenie, że druga osoba nie oferuje z siebie tyle ile dajemy my
  • W rezultacie powoli tracone jest poczucie własnej wartości, integralność i równowaga emocjonalna. Centrum i sens życia osoby, która przeżywa miłość afektywną, staje się – ukochany, i z czasem traci ona przy tym poczucie własnej indywidualności, co nie może być bardziej niż destrukcyjne

Jak rozsądnie przeżywać namiętną miłość?

Namiętna miłość

Wszyscy o tym wiemy i niejednokrotnie sami to przeżyliśmy. We wczesnych fazach romansu podobny stan emocjonalny, intensywność uczuć i nieopisana pasja są całkowicie normalne.

Istnieje jednak kilka rzeczy, które należy mieć na uwadze, aby nie popaść w niebezpieczeństwo związane z syndromem Anny Kareniny. Zastanów się nad tymi kilkom kwestiami:

  • Nigdy nie poszukuj partnera z nadzieją, że wypełni on brakujące w Tobie miejsce i zaspokoi uczucie pustki. Życie nie polega jedynie na odnalezieniu drugiej połówki jabłka. Do czego przede wszystkim należy dążyć to rozwój i dojrzałość wewnętrzna.
  • Trzeba nauczyć się być pełną, zrównoważoną, odrębną jednostką umiejącą przeżywać szczęście indywidualnie — tylko w taki sposób będziemy w stanie dać szczęście innym!
  • Nie próbuj przy użyciu innych osób ukrywać i przykrywać własnych lęków i obaw, ponieważ sens bycia razem opiera się na wzajemnym uszczęśliwianiu i wzbogacaniu drugiej osoby.
  • Uważaj na ten rodzaj przywiązania do partnera, który ogranicza Twoją swobodę i nie pozwala być w pełni wolnym człowiekiem, a nawet uniemożliwia rozwój i sprawia, że tracisz swoją integralność i to, co Cię charakteryzuje.
  • Obsesje nigdy nie są dobre, ponieważ kreują granice w naszym życiu. W momencie, gdy priorytetem stanie się druga osoba, zaczniesz tracić, począwszy od przyjaciół, hobby, a nawet na własnych wartościach kończąc. To wszystko nie prowadzi do niczego dobrego.
  • Pamiętaj o Annie Kareninie, która ogarnięta pasją i namiętnością do hrabiego Wrońskiego zaczęła zaniedbywać nawet swojego syna.
  • Choć często mówi się, że miłość jest ślepa, zawsze staraj się kochać z otwartymi oczami, a przy tym i z otwartym sercem. Kochaj świadomie, zachowuj się racjonalnie i dostrzegaj to, co druga osoba robi dla Ciebie.
  • Czy ukochany szanuje Twoje wybory? Czy Cię słucha i liczy się z Twoim zdaniem? Pozwala Ci rozwijać się jako osoba, jednocześnie dbając o związek? Prawdziwa miłość nie jest obsesyjna.
  • To codzienne szczęście, gdzie partnerzy wiedzą jak rozwiązywać swoje problemy, słuchają się nawzajem, gdzie jest miejsce na kompromis, a zazdrość, nieufność i szantaże nie mącą wspólnego spokoju

Syndrom Anny Kareniny szczególnie w dzisiejszych czasach występuje coraz częściej. Pamiętaj zatem, by kochać intensywnie i z pasją, ale zawsze z otwartymi oczami!