Jak zakończyć związek w zdrowej atmosferze?

Rozstania zawsze są trudne i bolesne, a o dawnym partnerze trudno zapomnieć, jednak trzeba podejść do tego tak spokojnie i dojrzale jak to tylko możliwe.
Związek

Jak najlepiej zakończyć związek? Czasami kłótnie, nieporozumienia i problemy doprowadzają do sytuacji, w której jedynym wyjściem jest rozstanie. Jednak niezależnie od powodu, należy zrobić to w jak najzdrowszej atmosferze i tak dojrzale jak to tylko możliwe.

Pomyśl o tym w ten sposób – kiedy zamykasz pewien rozdział w swoim życiu, nie możesz pozwolić, by zapanowały nad Tobą takie emocje jak złość czy gniew. W dzisiejszym artykule chcemy dać Ci kilka rad, jak zakończyć związek w możliwie najlepszy sposób.

Jak zakończyć związek w zdrowej atmosferze?

1. Gdy wszystko zawiodło – ostatnia rozmowa

Będziesz wiedzieć, kiedy nadejdzie ten moment. Będzie to ten punkt, w którym Wasz związek nie będzie miał już żadnych szans na wyjście z tej sytuacji i oboje będziecie świadomi, jakie jest jedyne słuszne rozwiązanie. Najtrudniejszy jest jednak pierwszy krok.

Nawet jeśli już dawno przestało Wam się układać, nie jest łatwo wyobrazić sobie życia bez danej osoby przy swoim boku. Trzeba jednak odważyć się na zakończenie tego rozdziału i nowe otwarcie.

Dlaczego tak trudno odważyć się na rozstanie?

  • Obezwładnia Cię strach przed reakcją drugiej osoby na wiadomość o rozstaniu. Nie jest też łatwo powiedzieć komuś, że już się go nie kocha.
  • Boisz się samotności. Być może Cię to zdziwi, ale naprawdę wiele osób woli trwać latami w nieudanym związku niż zdecydować się na samotność i życie bez drugiej połówki. Jest to jednak bardzo niedojrzałe rozwiązanie.
  • Brakuje poczucia własnej wartości. Może nie masz pewności czy uda Ci się wytłumaczyć, dlaczego najlepszym rozwiązaniem jest według Ciebie rozstanie. Część ludzi tak bardzo boi się ostatecznej konfrontacji, że po prostu odchodzi bez słowa wyjaśnienia. Pamiętaj jednak, że nie jest to dobre rozwiązanie.

Aby zakończyć związek w zdrowy i dojrzały sposób, konieczna jest rozmowa twarzą w twarz z partnerem, która pozwoli na ostateczne rozwiązanie Waszych wspólnych spraw. Oto kilka rad, jak przeprowadzić taką rozmowę:

  • Poukładaj swoje myśli jeszcze zanim spotkasz się z partnerem. Jasno określ, co i jak chcesz przekazać i wytłumaczyć. Sporządź sobie listę powodów, przez które uważasz, że czas zakończyć Wasz związek; jednocześnie przemyśl też odpowiedzi na pytania, które mogą paść ze strony partnera.
  • Jeśli czujesz się niepewnie w tej sytuacji, przynajmniej będziesz dobrze przygotowana psychicznie.
  • Wytłumacz wszystko w jasny i spokojny sposób. Skoro jesteś pewna, że czas zakończyć tę relację, musisz pokazać swoją pewność i zdecydowanie.
  • W pewnym momencie tej trudnej rozmowy może dojść między Wami do spięć i wzajemnych oskarżeń. Na taką ewentualność również musisz się przygotować. Skup się na wcześniej przemyślanych punktach i nie daj wyprowadzić się z równowagi. Pokaż, że wiesz, czego chcesz i że nie ma lepszego rozwiązania.

Pęknięte serce ze szkła

2. Zapanuj nad emocjami

Musisz wiedzieć, że sposób, w jaki zakończysz swój związek, pozostanie w Twojej pamięci do końca życia. Postaraj się więc przeprowadzić ten proces tak subtelnie, jak to tylko możliwe. Jeśli rozstaniu będą towarzyszyły kłótnie, wzajemne pretensje, wściekłość i łzy, każdemu z Was będzie trudno się z tym pogodzić.

Po bolesnym rozstaniu o wiele dłużej dochodzi się do siebie, gdyż potrzeba czasu, by pozbyć się negatywnych emocji i iść naprzód. Jeśli więc jest to możliwe, postaraj się, aby koniec Waszego związku przebiegł jak najspokojniej. Pomoże Ci w tym pewność siebie.

  • Bądź pewna, że zakończenie tego związku to najlepsze rozwiązanie dla Ciebie i Twojego partnera. Ta pewność i zdecydowanie sprawi, że będzie łatwiej przejść przez ten proces.
  • Bądź zdecydowana. Sama wiesz, co jest dla Ciebie najlepsze, a wątpliwej jakości związek przysparza więcej szkody niż pożytku.
  • Musisz też pamiętać, że po rozstaniu mogą nachodzić Cię różne wątpliwości, będące mieszanką złości, nerwów czy sentymentów. Jest to całkowicie normalne. Nie wstydź się łez, masz prawo czuć się źle.
  • Jest to po prostu jeden z wielu etapów, które należy zaakceptować i przejść, by móc żyć dalej. Unikaj jednak takich emocji jak złość czy pogarda wobec partnera, ponieważ negatywne uczucia tylko utrudniają przejście nad rozstaniem do porządku dziennego.

Kobieta z aparatem

3. Żyj dalej

Wiele par nie potrafi zdecydować się na ostateczne rozstanie i wciąż daje sobie nawzajem szansę. Oczywiście każdy związek jest inny i ma swoją własną energię i wewnętrzne zasady. Jeśli jednak czujesz, że ta relacja przynosi Ci tylko ból, nie bój się zamknąć za sobą drzwi raz na zawsze.

  • Rozstanie to zakończenie pewnego rozdziału w Twoim życiu – nie jest to koniec, ale nowy początek. Musisz tylko wytłumaczyć drugiej osobie, dlaczego tak właśnie uważasz i czemu tak będzie dla Was lepiej.
  • Jeśli ranicie się nawzajem, po co nieustannie dawać sobie nowe powody do kłótni i bólu? Czas odważyć się na rozstanie i nowe życie, osobno.
  • Życie po rozstaniu może być wyzwaniem, ale musisz mu sprostać. Z jednej strony będziesz zaczynać coś zupełnie nowego, z drugiej jednak wciąż będą wracały do Ciebie stare emocje i wspomnienia. Jest to absolutnie normalne.
  • Nikt nie każe Ci wymazywać kilku lat życia z pamięci – postaraj się pamiętać to, co było dobre, ale nie karmić się gniewem i frustracją wynikającą z wydarzeń z przeszłości.
  • Zrozum, że przeszłość jest tylko przeszłością i nie może mieć wpływu na Twoje obecne życie. Staraj się uczyć na błędach i wyciągnąć jak najwięcej z własnych doświadczeń.
  • Jedne drzwi już za sobą zamknęłaś, ale zobacz jak wiele innych możesz jeszcze otworzyć. Bądź dumna z siebie, swojej odwagi i życiowej mądrości. Od teraz jesteś silniejsza niż kiedykolwiek wcześniej.

Zaakceptuj fakt, że życie to cykliczny proces. Coś się kończy, coś się zaczyna. Nieustannie musimy szukać nowych dróg dochodzenia do szczęścia, a jeśli w międzyczasie spotkasz na tej drodze kogoś, kto chciałby szukać go razem z Tobą – otwórz się na to. Miłość jest tego warta.