Znęcanie psychiczne – nie pozwalaj na nie!

Psychiczne znęcanie się powoduje cierpienie, niepewność, a także niskie poczucie własnej wartości, dlatego nie możemy na to przyzwalać. Protestuj, jeśli ktoś cię krzywdzi, nawet jeśli twój rozmówca jest zdenerwowany. Jeżeli ktoś nie rozumie, że możesz czuć się zraniona, to znaczy, że brak mu empatii i inteligencji emocjonalnej.
Dziewczynka na polu maków

Znęcanie się niekoniecznie musi być związane z przemocą fizyczną lub dobitnym terrorem psychicznym. Może przyjąć formy „łagodniejsze”. Do tego stopnia, że nawet nie wiemy, że jesteśmy jego ofiarą. A wraz z upływem czasu wyniszcza nas od środka…

Mówimy o atakach nie bezpośrednich, o podtekstach. To też znęcanie się, ale zakamuflowane. Jeżeli trwa wystarczająco długo, niszczy naszą samoocenę i wiarę w siebie. I mowa nie tylko o naszych partnerach! Nawet najbliższa rodzina może brać w tym udział.

Nauczymy Cię rozpoznawać jak wygląda tego typu znęcanie i jak przed nim się bronić się.

 Na czym polega „znęcanie zakamuflowane”?

Aby zrozumieć wymiar problemu, podamy Ci kilka przykładów, które natychmiast rozpoznasz.

Wyobraź sobie dziewczynkę, której mówiono – od najmłodszych lat – że jest ciamajdą. Za każdym razem kiedy coś wypadało jej z rąk, dostawała reprymendę od rodziców. Kiedy coś niechcący rozbiła, mówili, że ma „dwie lewe ręce”.

Dziewczynka robi się starsza. Od czasu do czasu oblewa klasówki; nie jest też w stanie znaleźć sobie przyjaciół. Rodzice znowu twierdzą, że to przez jej wrodzoną nieudolność. Kochają ją– na pewno. Nie jest to też żadne znęcanie fizyczne. Jednak przez całe życie dziewczynki przekonywali ją, że jest ciamajdą i nie potrafi nic dobrze zrobić.

Zagubiona dziewczynka

To takie zakamuflowane znęcanie się, które wywołało u niej brak wiary w siebie i niską samoocenę.

Inny przykład. Nasz partner ma zwyczaj używania ironii na co dzień. Bardzo często stosuje prześmiewcze komentarze, starając się rozbawić wszystkich wokół. Nie zdaje sobie sprawy, że nas krzywdzi. Wydaje się, że nigdy nie mówi poważnie i ciągle ironizuje.

Prześmiewczo mówi o tym jak się ubierasz, jak się wysławiasz, o Twojej pracy... To niby drobnostki. Pewnie nawet nie robi tego specjalnie. Ale Ciebie jednak to boli i dlatego też możemy to uznać za znęcanie się.

Musisz zdać sobie sprawę, że tego typu zachowania są codziennością. Niełatwo jest odpowiednio zareagować. Kiedy stają się ciągłe i nieprzerwane, robią nam psychologiczną krzywdę i czujemy się bezbronne. Musimy nauczyć się z tym walczyć.

Jak reagować na tego typu znęcanie się?

  • Przede wszystkim, musisz zdać sobie prawdę, że słowa mogą być równie krzywdzące co uderzenie w twarz. Rany wewnętrzne bolą tak samo.
  • Nieważne jak niewinny jest komentarz lub użyta ironia. Nie pozwalaj na to. Powiedz na głos to, co myślisz. Że te słowa Cię krzywdzą i nie chcesz, żeby sytuacja się powtórzyła.
  • Wszystko ma swoje granice, których nie należy przekraczać. Jeżeli nie chcesz, żeby ktoś ironizował na temat Twojej osoby, nie pozwalaj mu na to. Jeżeli mówi o Tobie coś, co nie jest prawdą, broń się. Jeżeli są takie osoby, które zawsze żartują sobie Twoim kosztem, może powinnaś trzymać się od nich z daleka.
  • Osoby toksyczne przynoszą cierpienie. Nie ma sensu mieć ich w swoim życiu.

Kobieta na żaglówce

  • Tego typu znęcanie ma to do siebie, że inni nie widzą w nim żadnej wyrządzonej krzywdy. Nie rozpoznają jej. To co dla Ciebie jest obraźliwe, dla nich jest tylko żartem. Jeżeli nic z tym nie zrobimy, z czasem sytuacja się tylko pogorszy.
  • Tę formę znęcania się mogą praktykować nasi rodzice, rodzeństwo, partnerzy, a nawet koledzy z pracy. Mówią, że nas kochają i szanują. Pamiętaj! Zawsze musisz się bronić i dbać o swoją samoocenę. Są tacy, którzy uważają, że jak już mają nasze zaufanie, to mogą sobie na wszystko pozwolić.
  • Nie pozwól, żeby ktoś robił sobie z Ciebie żarty, ironizował na Twój temat, albo Cię obrażał. Mów o tym co Ci przeszkadza.
  • Jeżeli ktoś nie rozumie, że możesz czuć się zraniona, to znaczy, że brak mu empatii i inteligencji emocjonalnej. Unikaj kontaktów z takimi ludźmi.